niedziela, 27 listopada 2011

Przeprosiny i moje najnowsze zdobycze. :-)





Witam kochane duszyczki!Otóż chcę bardzo przeprosic za moją długą tu nieobecnośc jeśli chodzi o wpisy.Otóż miałam (jeszcze mam) ostatnio znów problemy ze zdrowiem a przez to miałam też problemy ze skupieniem się w tym też natchnieniem by cokolwiek napisac w swoim nowym wpisie.Mam niezbyt przyjemną nerwicę żołądka szczerze nie od dziś ale objawy jej znów nasiliły mi się w ostatnich dniach,ze dużo leżałam.Musiałam zażywac leki bo nie byłam w stanie normalnie funkcjonowac.Miałam bóle żółądka,straszne nudności no i ból głowy a także takie napięcie czułam non stop w żołądku wogóle we wnątrz.Miałam też lęki,problemy ze snem,kłucie serca.Jeszcze coś mi się stało z moim kręgosłupem szyjnym tzn.zwyrodnienie mam już bardzo długo ale któregoś popołudnia tak się jakoś niefortunnie położyłam na prawy bok,że ojej...zaczęło mi się potwornie kręcic w głowie,że wstac nie mogłam a jak się lekko podniosłam to rzuciło mnie z powrotem.Druga przyczyna moich zawrotów to uszkodzony błędnik.Ach...Wolę już tego nie wspominac no ale bardzo jeszcze raz przepraszam,że tak długo nie robiłam nowych wpisów.Nie było jednak dnia abym nie myślała o moim blogu i wszystkich duszyczkach mnie na nim odwiedzających.Pragnę pokazac moje najnowsze zdobycze.Z tych drewnianych świeczniczków to miałam już jeden (ten w środku) ale dokupiłam jeszcze dwa bo strasznie mi się one spodobały.No to teraz mam trzy i choc jeden z nich jest trochę inny niż te dwa to i tak myślę,że bardzo pasują do siebie.No a Wy jak myślicie duszyczki???Kupiłam też (Ja mówię szklaneczki na podgrzewacze) srebrną i złotą i taki większy świecznik szklany czerwony.Ten złoty co stoi obok czerwonego kupiłam w tamtym roczku.W tamtym roku były tylko takie złote i srebrne więc w tym roku doszły jeszcze czerwone z czego ogromnie się cieszę.No i ostatnie moje najnowsze zdobycze to są te świeczniczki z aniołkami z przeceny które zakupiłam podczas pobytu na zakupach w pewnym markecie w moim mieście.Dzisiaj jak byłam się przejśc kupiłam sobie jeszcze dwie mniejsze szklaneczki na podgrzewacze tyle,że czerwone i są inne niż ta srebrna i złota.Wyglądem przypominają ten większy świecznik czerwony tzn.szkiełko mają takie same tylko mają fajną ozdobę przyczepioną z koralików i z jakiegoś druciku chyba.To jest doklejone.Niestety nie pokażę Wam ich na zdjęciu bo przejśc się byłam niedawno i nie zdążyłam zrobic jeszcze zdjęcia telefonem i przesłac mojemu Tomaszkowi na Jego tel.aby mi mógł te zdjęcia przerzucic sobie na laptop po to żeby pózniej mi je znowu przesłac na mój e-mail po to abym Ja mogła je miec na komputerze i Wam pokazac.Niedawno przysłał mi smska z informacją,że wczorajsze zdjęcia moje przesłał mi na e-maila więc pokazuję Wam zaraz moje nowe zdobycze.A TOMASZKOWI MOJEMU BARDZO ALE TO BARDZO DZIĘKUJĘ!!! :-*** :-)Zakupiłam je już w sumie na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia no ale znając mnie będę tych świeczniczków przez cały rok używac.Ich kolorki mi się kojarzą z tymi zimowymi Świętami a tak przecież pasują mi do każdej okazji nawet uroczystej kolacji.Wiem może to głupie ale...?!Znów mi dokucza nerwica dziś i aby nie brac kolejnej tabletki poszłam mimo paniki na spacer gdzieś trochę w ludzi i tak jakby na razie przeszło.Świeże powietrze tego mi było trzeba. Podoba się Wam też coś z moich nowych zdobyczy??? Na razie zakończę to moje pisanko. Pozdrawiam cieplutko każdą duszyczkę z osobna dziękując za każdy przejaw dobroci i życzliwości no i oczywiście nawzajem bo Ja zawsze będę darzyc Was swoją dobrocią i wrażliwością tak jak Wy mnie.:-) Życzę Wam radości przez ten cały czas Adwentu no i wszystkiego co najlepsze.Trzymajcie się zdrowo i ciepło!!!Do następnego myślę,że jak mi zdrowie pozwoli szybkiego wpisu!!!Buziaczki!!!AnulkA.

sobota, 26 listopada 2011

Z podziękowaniem dla mojego TOMASZKA!!!

TO JUŻ CZTERY LATA...ZA KTÓRE PIĘKNIE CI DZIĘKUJĘ SZCZĘŚCIE MOJE!!!LATA TE UWAŻAM ZA BARDZO CENNE.CIESZĘ SIĘ WCIĄŻ NIEZMIENNIE Z SZANSY POZNANIA CIĘ KTÓRĄ OFIAROWAŁ MI LOS...NIE OD RAZU POŁĄCZYŁA NAS MIŁOŚC.Z POCZĄTKU BYŁEŚ TYLKO ZNAJOMYM,PRZYJACIELEM ODLEGŁYM LECZ W SERCU Z KAŻDYM  KOLEJNYM DNIEM CORAZ MI BLIŻSZYM...Z CZASEM JEDNAK SIĘ POKOCHALIŚMY I TO TAK PRAWDZIWIE,ŻE UCZUCIE NASZEJ MIŁOŚCI TRWA DO DZIŚ...I OBY TAK JUŻ POZOSTAŁO DO KOŃCA NASZYCH DNI...TE CZTERY LATA POKAZAŁY MI,ŻE ISTNIEJĄ NA TYM ŚWIECIE JESZCZE TAK WRAŻLIWI,DOBRZY,ODDANI,TOLERANCYJNI I CZULI PO PROSTU TAK NIEZWYKLI I WYJĄTKOWI MĘZCZYZNI TOMASZKU JAK TY!!!MOJE SZCZĘŚCIE TWOJE IMIĘ MA!KOCHAŁAM,KOCHAM I KOCHAC NA ZAWSZE BĘDĘ CIĘ JUŻ JA!!!TWÓJ AniOłek.:-***
 

                                                                                                       

czwartek, 10 listopada 2011

JAKŻE WYBORNE I NIETYPOWE CAPPUCCINKO ALE RÓWNIEŻ SŁODKIE PRAWDA? ;-)))

WITAM DUSZYCZKI!!!JAK TAM HUMORKI I ZDRÓWKA WASZE???JA PODZIĘBIONA JESTEM A Z HUMORKIEM TO TAK RÓŻNIE.ZALEŻY KTÓRĄ NOGĄ WSTANĘ. ;-) A NO ZIMNO JUŻ NA DWORKU I MGLISTO DOŚC CZĘSTO.ZAPEWNE NIEDŁUGO ZIMA PRZYJDZIE I ŚNIEG SPADNIE I BĘDZIE TRZEBA JESZCZE CIEPLEJ SIĘ UBIERAC BO I PRZYMROZI NIERAZ I TO TAK PORZĄDNIE...BRR...NA SAMĄ MYŚL ZIMNO MI SIĘ JUŻ ROBI A CO DOPIERO JAK BĘDĘ MUSIAŁA W TAKI MRÓZ WYCHODZIC NP.DO MIASTA...NO ALE TO NIE PIERWSZY RAZ BĘDZIE MI I WAM TEŻ DANE ZMAGAC SIĘ Z UROKAMI NAPISZĘ ''PANI ZIMY'' TAKŻE NIE MA SIE CO MARTWIC BO JAKOŚ TO BĘDZIE MUSIAŁO BYC...PRZYZNAM,ŻE ''PANI ZIMA'' MA COŚ CO BARDZO W NIEJ LUBIĘ.A DOKŁADNIE TO,ŻE POZWALA MI PODZIWIAC PIĘKNE KRAJOBRAZY ZASYPANE BIAŁYM JAKZE MAGICZNYM PUCHEM.NO I BARDZO LUBIĘ JAK ŚNIEŻEK SKRZYPI MI POD BUTAMI I JAK BŁYSZCZY SIĘ W SŁONKU.ZRESZTĄ KAŻDA PORA ROKU MA SWOJE WŁASNE UROKI KTÓRE MY MAMY OKAZJĘ PODZIWIAC JEŚLI TYLKO BARDZO TEGO CHCEMY I ZNAJDUJEMY NA TO CZAS...JESTEM BARDZO CIEKAWA JAK WY SPĘDZACIE TEN WIECZÓR???!!!NO JA JAK WIDAC TERAZ PRZY KOMPUTERKU A WCZEŚNIEJ OGLĄDAŁAM SWÓJ SERIALIK PIJĄC CAPPUCCINKO WANILIOWE Z CYNAMONKIEM.ZJADŁAM DO TEGO TRZY MOJE ULUBIONE CIASTECZKA KORZENNE.MNIAM... :-) MUSIAŁAM SIĘ OŻYWIC BO COŚ SENNA SIĘ CZUŁAM.NO ALE NA SZCZĘŚCIE TA SENNOŚC MI NA RAZIE MINĘŁA WIĘC JESTEM TU Z WAMI.JAK JUŻ WIECIE JESTEM HERBATOCHOLICZKĄ I WCZORAJ PODCZAS POBYTU W BIEDRONCE ZAKUPIŁAM SUPER HERBATKI.NAPRAWDĘ SMACZNE NO I NIEDROGIE.ZA 1.99.CZARNA PORZECZKA Z JAGODĄ I JEŻYNĄ I TEŻ ZA 1.99 DWIE ZIELONE;JEDNA MELONOWA Z TRAWĄ CYTRYNOWĄ A DRUGA ŻURAWINOWA Z CZARNĄ PORZECZKĄ.NO I KUPIŁAM SOBIE TEŻ (NA TO MAMUSIA DAŁA MI PIENIĄŻKI BO TO OD NIEJ BO SAMA JUŻ ZA WIELE NIE CHODZI BO MA PROBLEMY M.IN.Z KRĘGOSŁUPEM)TO DAŁA MI 10 ZŁ.I KAZAŁA ABYM SOBIE KUPIŁA ZESTAW LIPTON TZN.DWIE HERBATKI EARL GREY ZWYKŁĄ I CYTRYNOWĄ I DO TEGO JEST ŚLICZNA METALOWA PUSZKA.UWIELBIAM NIEKTÓRE METALOWE PUSZECZKI. :-) DUSZYCZKI MAM PROŚBĘ WRAZ Z TYM MOIM WPISEM DZISIEJSZYM.OTÓŻ PROSZĘ POLECCIE MI JAKIEŚ DOBRE I NIEDROGIE HERBATKI KTÓRE SĄ WASZYMI ULUBIONYMI?MOŻE I JA JAKIEŚ POPRÓBUJĘ .MOZE AKURAT JAKIEŚ NIE MIAŁAM JESZCZE CO WY PIŁYŚCIE?!JA WCIĄŻ GONIĘ ZA NOWOŚCIAMI JEŚLI CHODZI O HERBATKI. ;-) NO TO KOŃCZĘ JUŻ TEN WPIS POZDRAWIAJĄC WAS BARDZO CIEPŁO I ŻYCZĘ TEGO TROSZKĘ DŁUŻSZEGO DOBREGO WEEKEENDZIKU!!! :-) DZIĘKUJĘ,ŻE JESTEŚCIE ZE MNĄ W TYM BLOGOWYM ŚWIATKU!!!BUZKI.:-* PA,PA!!! :-)

poniedziałek, 7 listopada 2011

MOJE ANIOŁKI. :-) Ten aniołek w sumie ta anieliczka :-) to zakupiłam ją ostatnio.Pisałam nawet w jednym ze swoich poniższych wpisów o tym.Jak Wam się podoba?
















WPIS ANIOŁKOWY. :-)

WITAM SERDECZNIE!!! :-)PRAGNĘ DZISIAJ WSZYSTKIM ZAGLĄDAJĄCYM NA MÓJ BLOG POKAZAC MOJE ANIOŁKI.NIE MAM CO PRAWDA ICH AŻ TAK DUŻO ALE MAM I CIESZĘ SIĘ,ZE POSIADAM ICH CHOC TYLE.BARDZO LUBIĘ ANIOŁKI.MAM NAWET TAKIEGO ŻYWEGO ANIOŁKA KTÓREGO BARDZO KOCHAM I TO MIMO TEGO,ŻE BYWAM NIERAZ NAPRAWDĘ NIEZNOŚNA NO ALE TEN MÓJ ANIOŁEK NA SZCZĘŚCIE NIE UMIE SIĘ NA MNIE DŁUGO GNIEWAC I POTRAFI WYBACZYC MI KAŻDĄ MOJĄ FOCHĘ ITP... :-)W SUMIE JA NA MOJEGO ANIOŁKA TEŻ NIE UMIEM SIĘ DŁUGO GNIEWAC. :-)W KOŃCU TO TAKI WSPANIAŁY I SŁODKI ANIOŁEK,ŻE...ACH ROZMARZYŁAM SIĘ... :-) DUSZYCZKI KOCHANE A CZY WY TEŻ LUBICIE ANIOŁKI???NAPISZCIE MI KONIECZNIE JAKIE TO MACIE SWOJE ULUBIONE?!BARDZO JESTEM CIEKAWA I DLATEGO WAS PYTAM O TO.JA O ANIOŁKACH TO MOGŁABYM MÓWIC I MÓWIC... :-) POZDRAWIAM CIEPŁO WAS DUSZYCZKI W TEN PONIEDZIAŁKOWY WIECZOREK.ŚLĘ ANIOŁKI...ECH...MIAŁO BYC BUZKI!!! :-) AnulkA.

piątek, 4 listopada 2011

Z podziękowaniem dla Aleczki mojej ''Gwiazdeczki'' !!! :-***

ALUNIU!!!Dziękuję Ci za to,że pamiętasz,że jesteś,że nie zapominasz!!!Dziękuję za Twoją jakże cenną dla mnie przyjazń!!!ANULKA. :-***

środa, 2 listopada 2011

Zapraszam na kubek malinowej herbatki... :->

WITAM SERDECZNIE W TO ŚRODOWE LISTOPADOWE(PONURE NIESTETY)POPOŁUDNIE!!!JESTEM CIEKAWA JAK TAM SAMOPOCZUCIE KAŻDEJ DUSZYCZKI ZAGLĄDAJĄCEJ NA TEN MÓJ BLOG?!MOJE PRZYZNAM NIE BARDZO.OSTATNIO ŁAPIĘ DOŁKA ZA DOŁKIEM I DLATEGO PRZEZ TE PARĘ DNI NIE ROBIŁAM NOWYCH WPISÓW.NIE PRZYZNAJĘ SIĘ TAK DO KOŃCA NAWET SAMA PRZED SOBĄ CO MNIE TAK GRYZIE.NAWET NIE MAM SIŁY BY O TYM PISAC...JEŚLI NAWET NAPISZĘ TO I TAK WIEM,ŻE NIE WIELE SIĘ ZMIENI.MUSZĘ SIĘ POGODZIC Z TYM,ŻE TAK JEST I JUŻ.NIE PIERWSZY I NIE OSTATNI RAZ PŁACZĘ Z POWODU BRAKU TAKICH PRAWDZIWYCH ZNAJOMYCH W MOIM WIRTUALNYM ŻYCIU TAKŻE TEN KTO DOŚWIADCZA TEGO SAMEGO BÓLU CO JA NAPEWNO ZROZUMIE...TO BOLI STRASZNIE!!!ALE DOBRZE NIE CHCĘ ZANUDZAC TU I WAS PRZY OKAZJI TEŻ DUSZYCZKI ZASMUCAC...MOŻE TO BANALNE CO NAPISZĘ ALE UWIELBIAM MALINOWĄ HERBATĘ I PIJĘ JĄ OSTATNIO CODZIENNIE SZKODA TYLKO,ŻE ZA KAŻDYM RAZEM SAMOTNIE.ŻEBY TAK MÓGŁ KTOŚ PRZYJŚC I NAPIC SIĘ RAZEM ZE MNĄ(JAK TEŻ LUBI)TEJ HERBATKI.NAPEWNO BYŁOBY MI MILUSIO.DLA NIEKTÓRYCH MOŻE TO ZWYCZAJNA SPRAWA ALE NIE DLA MNIE.UMIEM SIĘ CIESZYC NAWET Z TAK(DLA WIĘKSZOŚCI DZIŚ LUDZI  BANALNYCH)RZECZY...KOŃCZĘ JUŻ TEN DZISIEJSZY WPIS POZDRAWIAJĄC WSZYSTKIE DUSZYCZKI BARDZO CIEPŁO-LISTOPADOWO,DZIĘKUJĄC ZA KAŻDY NAWET TEN NAJMNIEJSZY PRZEJAW ZAINTERESOWNIA I TROSKI MOJĄ OSOBĄ!!!WIELE TO DLA MNIE ZNACZY I JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ!!! AnulkA.P.S.Chciałam jeszcze mojemu Szczęściu-Tomaszkowi życzyc aby wrócił jak najszybciej do pełnego zdrówka!!!K.T.C!!!

wtorek, 1 listopada 2011

Ku pamięci tym którzy musieli już odejśc z tego ziemskiego świata!!! ;-((((((

Odeszli ...Tak odeszli...Choc niektórzy wcale tego nie chcieli...Pan Bóg chciał jednak inaczej i zabrał ich do siebie abyśmy my mogli tu na ziemi o nich pamiętac...I pamiętamy...Nie tylko dziś ale zawsze.Nasi bliscy zmarli są w naszych sercach.Myśli o nich toną w oceanie wspomnień i myśli a także słonych łez...Ciężko Nam życ wiedząc,że tu na ziemi już ich nie zobaczymy...O tak ciężko...Ból straszny przenika nasze dusze.Szukamy ukojenia chociażby w jakiś otwartych ludzkich dla Nas ramionach...Nieraz jednak tych ramion nie ma i co wtedy...???!!!Jest wtedy wielka niemoc i rozpacz... ;-(((